preload
lis 21

P1080415Hmmm… jak to napisać. Od Pawła się zaczęło i na Pawle się skończyło. Co?

Zabawa w ozdabianie macbooka. A dokładnie przylepianie i oblepianie w celu upiększenia. Bo takie mam wrażenie – jest ładniej.

Kiedyś – „lata” temu przeczytałem co Paweł popełnił swojemu Air’owi – dobre to i sprawiedliwe było (co więcej – „własne”).  Niedawno znów się pan interiowiec przypomniał wklejając poradnik Kuby na temat Galaskinów.

To teraz już ładniej i składniej napiszę.

Nabyłem sobie ostatnimi czasy naklejkę często chwalonej kanadyjskiej firmy Gelaskin – było to o tyle łatwiejsze, że posiadają oni swoje przedstawicielstwo w Polsce w związku z czym wszystko sprowadziło się do wymiany kilku maili (zamawiałem wzór, którego nie mieli na miejscu) i kilka dni później dostałem przesyłkę.

Problemem okazał się (no ok, wiedziałem o tym oczywiście wcześniej) brak wyciętego w naklejce jabłka – sam skin nie jest przezroczysty w związku z czym, w przypadku macków, warto się trochę pomęczyć by końcowy efekt był jeszcze milszy dla oka.

Tu właśnie posłużyłem się wspomnianym poradnikiem Kuby postępując bardzo podobnie jak on (folię zastąpiłem papierem śniadaniowym – baaardzo zacnie).

Sama naklejka jest solidna, gruba, sprawia wrażenie odpornej na zarysowania i zniszczenia – słowem jestem z zakupu zadowolony. Końcowy efekt oko cieszy.

P1080401

P1080410

P1080411

Więcej zdjęć na Picasie.

2 Responses to “GalaSkin MBP 13″”

  1. GelaSkins ma u mnie plusa | My First Mac Says:

    [...] GalaSkin MBP 13″ gru 02 [...]

  2. Mac Apple – Portal » Blog Archive » GelaSkins ma u mnie plusa Says:

    [...] Opisywałem ostatnio moją przygodę z “ciuszkami” od GelaSkins. Na twitter’ze firma przypomniała mi o swoim konkursie. Stwierdziłem, że dlaczego nie spróbować i nie wysłać swoich zdjęć. [...]

Napisz co Ci po głowie chodzi - fajnie gdyby to na temat powyższego było

Kto tam?

Twój mail