lis 21
Hmmm… jak to napisać. Od Pawła się zaczęło i na Pawle się skończyło. Co?
Zabawa w ozdabianie macbooka. A dokładnie przylepianie i oblepianie w celu upiększenia. Bo takie mam wrażenie – jest ładniej.
Kiedyś – “lata” temu przeczytałem co Paweł popełnił swojemu Air’owi – dobre to i sprawiedliwe było (co więcej – “własne”). Niedawno znów się pan interiowiec przypomniał wklejając poradnik Kuby na temat Galaskinów.
To teraz już ładniej i składniej napiszę.
Czytaj dalej »
Tagi: galaskin • ozdabianie
lis 13
Napiszę szczerze – łatwo i przyjemnie nie było. Jak wspominałem mój Mac miał wymienioną płytę główną (nie chciano mi jakoś dokładnie powiedzieć co się stało – może sami nie wiedzieli i dla świętego spokoju wymienili całe bebechy).
Po raz pierwszy moja wiara w cudowność maków lekko się zachwiała. Jednak teraz na spokojnie pisząc muszę zdać sobie sprawę, że to nie Apple jako takie dało ciała, a Cortland przed którym Maciej tak mnie przestrzegał.
Zastanawiacie się dlaczego? Myślę, że odpowiedzią będzie lektura mej serwisowej sagi (1, 2, 3, 4, 5), której finałem jest poniższy wpis.
Czytaj dalej »
Tagi: cortland • czytnik baterii • kablówka • magnes • płyta główna • serwis • tesat • usypianie
lis 05
Jak pisałem wcześniej, z serwisu odesłano mnie z kwitkiem mówiąc, że nie wygenerowali opisanego błędu. Jak przypuszczałem komputerowy niefart mnie nie zostawił i szybko o sobie przypomniał.
Wygenerowane logi przesłałem do serwisanta, a po kilku dniach komputerek padł zupełnie – nie chciał się włączyć (na ekranie logowania się wyłączał). Spakowałem się i znów odwiozłem go do Cortlandu.
Dziś dowiedziałem się, że zamówiono do niego nową płytę główną (!!!) co czyni poprzednie deklaracje serwisantów (że chyba wszystko jest ok) baaardzo słabymi.
Czytaj dalej »
Tagi: cortland • naprawa • płyta główna • serwis
paź 21
Wczoraj odebrałem komputer z serwisu. Wada podczas testów się nie pojawiła…
Pożyjemy zobaczymy.
PS. Zasugerowałem Panu, że może snow coś namieszał (na zwykłym Leopardzie nic się nie działo) jednak testy pod tym i pod tym nic nie wykryły.
Ciut się boję, że sypnie się wtedy gdy będę go najbardziej potrzebował.
paź 13
Tak jak pisałem, rozpoczynam swoją “przygodę” z serwisem Apple. Podjechałem wczoraj na Górczyn gdzie mieści się poznański Cortland, panu z okienka powiedziałem, że przyjechałem się wyserwisować i po kilku minutach rozpocząłem rozmowę z innym Panem (choć na oko miał jakieś 16 lat) serwisantem.
Zostałem poproszony o wypełnienie zgłoszeniowego formularza (miło robiło się to na 24″ iMacu), w którym podałem dane kontaktowe, Pan uzupełnił rubryczki numerami komputera, sprawdził w jakimś tajnym serwisie (nie dojrzałem adresu – jakieś sfx.com lub podobnie) czy komputer jest na gwarancji (lub może raczej czy nie jest kradziony, bo w sumie chyba nie ma MBP 13″ którym gwarancja się skończyła), wydrukował dla mnie karteczkę i zapewnił, że jutro (dziś – następnego dnia) obaczą cóż komputerkowi dolega.
Czytaj dalej »
Tagi: bezpieczeństwo • hasło • serwis • time capsule
paź 12
Cóż, moja miłość do produktu Apple nie minęła, pojawiła się jednak mała ryska.
Komputery jabłkowe to jednak tylko maszyny i należy liczyć się z tym, że jako takie zaliczają wpadki. Mój nowiutki MBP stwierdził, że już mu się nie chce i zaczął zachowywać się dziwnie.
Jak?
Otóż wyświetlacz robi się czarny, połączenie wifi zostaje zerwane, mój super internet przez playa również, a po kilku sekundach znów się włącza. Mam po prostu wrażenie, że odcinane jest na chwile zasilanie (RAM jednak nie pada). Bolesne, ale w sumie dałoby się przeżyć gdyby nie fakt, że płacąc takie pieniądze za sprzęt można oczekiwać 110% bezawaryjnego działania.
Czytaj dalej »
Tagi: cortland • mac • naprawa • serwis
cze 03
Jako, że najbardziej gówniana kablówka na świecie, a już z pewnością najsłabsza w Poznaniu, po raz kolejny poinformowała mnie, że nie mam co liczyć na internet od nich, podjąłem desperacką próbę zapewnienia sobie dostępu do świata w inny sposób.
Po szybkim wywiadzie środowiskowym zdecydowałem się na skorzystanie z usług abonamentowego play‘a.
Na stronie podają, że w modemach można przebierać ile wlezie… w sklepie (jeden z głównych punktów w Poznaniu) okazało się, że mogę nabyć tylko z jeden z nich czyli Huawei E156 – w sumie mnie to rybka, szczerze wątpię by w najbliższym czasie więcej niż 3,6 M transferu było możliwe do osiągnięcia.
Czytaj dalej »
Tagi: huawei • internet • play
maj 21
Jakiś czas temu stwierdziłem, że mam zdecydowanie dość Idei vel. Orange i bez najmniejszego żalu, po naprawdę wielu latach, poszedłem do Plusa. Prócz tego, że moja piękniejsza połówka ma tam numer i korzystniej jest nam rozmawiać w jednej sieci, skusił mnie również telefon (tak wiem – powinienem wychwalać iPhona, ale jakoś mi nie idzie) Nokia E51.
Teraz ciut z innej beczki – jestem uzależniony od Googla, a już życia bez ich kalendarza totalnie sobie nie wyobrażam. Jako, że wspomniana nokia ma swój kalendarz, a sam telefon wygląda na sprytny, postanowiłem jakoś to połączyć.
Czytaj dalej »
Tagi: google • goosync • isync • nokia • nokia e51
kwi 20
Z pewnością nie jestem tak urodziwy jak pani na zdjęciu poniżej, ale może choć trochę się uśmiechnę jeżeli będę pracował w przyjemniejszych warunkach.
Bądźmy szczerzy – macbook’i się grzeją. No tak mają. Pomimo miłości mej okrutnej dla nich jestem w pełni świadom tej ich niedoskonałości.
Praca z grzejnikiem na kolanach zimą ma pewne zalety, niemniej jednak znam kilka przyjemniejszych zajęć.
Dlatego też od jakiegoś czasu szukałem czegoś co zmniejszy ten dyskomfort. Wydaje mi się, że trafiłem w 10.
Czytaj dalej »
Tagi: comfort lapdesk • logitech • v470
kwi 06

Większość z nas odczuwa trudno wytłumaczalny związek z naszymi jabłkami. Coś na kształt przywiązania lub głębokiego uczucia. Można się zgadzać, śmiać, dziwić – jednak tak bywa i wcale nie mam zamiaru się z tego tłumaczyć.
Z drugiej strony chyba większość z Was zgodzi się, że przenosimy nasze życie, naszą pracę i wspomnienia na dyski komputerów, na serwery Googla - gdzieś tam je w ogólności umieszczamy.
Czy kiedykolwiek zastanawialiście się co może czuć człowiek, który traci swoje cyfrowe życie? Dla mnie osobiście to tragedia choć w moim przypadku łączy się to “tylko” z utratą wspomnień. Zdecydowanie mniej kolorowo może być gdy tracimy naszą pracę.
Czytaj dalej »
Tagi: backup • dane • odzyskiwanie danych • seagate