Obiecałem, że napiszę dwa słowa o Time Machine. Postaram się więc słowa dotrzymać. Podczas opisywanego poprzednio formatowania dysku wybrałem metodę pojedynczego zapełnienia zerami (chodzi o to, że dane są usuwane, a następnie w ich miejsce zapisywane są binarne 0). Metoda ta ma na celu uniemożliwienie odczytania wcześniejszych danych. Możemy wybrać opcję x7 lub nawet x35. Teoria mówi, że wtedy nie ma możliwości odczytania poprzednich plików.
Nie do końca wiem czy tak jest na pewno, ale umówmy się, że wierzę.
Tak czy owak nawet pojedyncze zapełnianie zerami dysku o pojemności 160GB zajęło Leopardowi około 1 godziny i 20 minut.
Po zakończeniu formatowania system zapytał czy nowo utworzony dysk ma zostać potraktowany jako ten służący archiwizacji. Na tym etapie powiedziałem nie (choć oczywiście wybór tej opcji przyspieszyłby cały proces) chcąc robić wszystko krok po kroku. Czytaj dalej »
